sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział XXXVIII

Samuel, Facundo, Jorge, Nicolas, Diego, Xabiani i Ezequiel <3333

Tomas
Gdy właśnie wybierałem się do Lary, gdzie wszyscy już zapewne byli, zaczął padać deszcz, więc szybko schowałem się pod drzewem chociaż nie powinienem, ale cóż. Jak tak tam stałem w pewnym momencie zauważyłem dziewczynę, która też biegnie, a jak była już bliżej mnie poznałem od razu Violę, ale gdy chciała do mnie podbiec by zapewne też się schować, poślizgnęła się, więc szybko do niej podbiegłem,
by ją złapać, bo tak ładnie wyglądała, ale udało mi się to w ostatniej chwili. Gdy tak po jej złapaniu patrzyliśmy sobie w oczy pocałowaliśmy się i tego właśnie mi brakowało. Jak tylko przestało padać, pomogłem jej wstać ze mnie i Viola powiedziała
- Dziękuje
- Nie ma za co, przecież dla mnie to była przyjemność Cię złapać, a w ogóle nie mogłaś przecież wybrudzić sobie sukienki - powiedziałem, ale po chwili zapytałem- A jak z nami?
- Nie wiem, a jak chcesz żeby było ? - odpowiedziała pytaniem na pytanie
- Chce żeby było jak dawniej i wież że Cie kocham - odpowiedziałem
- Też chce żeby było jak dawniej, ale mam nadzieję, że teraz jak coś źle zrobimy to porozmawiamy o tym ? - powiedziała i zarazem zapytała
- Jasne - odpowiedziałem i wtedy znów się pocałowaliśmy, ale po chwili ruszyliśmy do domu Lary.

Violetta
Tak bardzo się cieszę, że w końcu udało nam się pogodzić. Jak tylko byliśmy pod domem Lary była 17.40, więc zapukaliśmy, a drzwi odtworzyła nam Lara i jak nas zobaczyła całych mokrych, wpuściła nas i pobiegła po ręczniki, ale wcześniej zapytała
- Wy znów razem ?
- Tak - odpowiedział mój misiek i przytulił się do mnie, a gdy szła do łazienki po ręczniki, krzyknęła do reszty, którzy już tańczyli i takie tam
- Pogodzili się - a my na to zaczęliśmy się śmiać, a po chwili Fran zaczęła
- W końcu się pogodziliście, a jakbyście tego nie zrobili to bym was udusiła
- Jakbyś nas udusiła poszłabyś do więzienia - mówiłam to przez śmiech i jak Fran chciała coś jeszcze powiedzieć przerwała jej Lara, która pojawiła się właśnie z ręcznikami, a gdy tylko weszliśmy dalej do jej domu zapytałam
- Ładnie to tak zaczynać imprezę bez nas ?
- No - odpowiedział Leon, a wtedy myślałam, że mu zdzielę, ale zaczeliśmy się z tego śmiać i gdy tylko wytarliśmy się do końca, dołączyłam do dziewczyn, które piły coś, a Tomas poszedł po coś do picia i też pogadać z chłopakami. Gdy tak sobie rozmawialiśmy przyszedł Tomas z piciem, więc wzięłam od niego kubek i dalej zaczęłam opowiadać im jak się pogodziliśmy. Po chwili jednak znów nam przerwali, ale tym razem zrobił to mój kuzyn, który zapytała
- Gramy w butelkę tak jak ostatnio ?
- Niech będzie - odpowiedzieliśmy równocześnie. Usiedliśmy wszyscy w kółku, a dokładnie jajku i Federico zakręcił, więc wypadło na mnie i miałam....



Jest rozdział tak jak pisałam, ale znów mi coś nie wyszedł i krótki, ale to chyba przez to, że na razie brak weny. ;(
Kolejny rozdział postaram się napisać dłuższy.

Rozdział XXXVII

Taka tam Alba i Lodo <333

Violetta 
Właśnie dopiero co wstałam, czyli o 9.00, a o 12.30 mamy być w szkole, więc za bardzo nie muszę się spieszyć. Chwilę jeszcze poleżałam, a po 20 minutach, postanowiłam już się przebrać i takie tam. Gotowa, zeszłam na dół, ale prawie spadłabym ze schodów, bo mój kochany zbiegł z nich jak dorpeda, a ja za miast nakrzyczeć na niego wybuchłam śmiechem, gdyż zabawnie to wyglądało. Po chwili już wszyscy znaleźliśmy się przy stole i zajadaliśmy się przepysznym śniadaniem Olgi, z resztą jak zawsze. Jak tylko skończyłam jeść chwilę jeszcze poczekałam na Fede i razem o 12.00 ruszyliśmy do szkoły, po drodze spotykając Tomasa i Fran. Jak tylko byliśmy pod Studio tam czekali na nas wszyscy, nawet Lara, co mnie bardzo zdziwiło, ale i ucieszyło, więc szybko się z nią przywitałam i zapytałam
- Co Cię do nas sprowadza ? - wtedy zaczęłam się śmiać
- Chce was wszystkich do mnie zaprosić na taka małą imprezkę - powiedziała i po chwili dodała - To jak ?
- Jasne - odpowiedzieliśmy równocześnie, prócz Tomasa, więc wszyscy na niego spojrzeli i powiedział
- Będę, ale nie patrzcie tak na mnie, bo wyglądacie jakbyście chciały mnie zabić - a my zaczęliśmy się z niego śmiać, nawet on dołączył. Gdy tylko przestaliśmy, poszliśmy w stronę sali tanecznej. Gdy tylko tam się znaleźliśmy już przebrani, Gregorio wraz z Jackie pokazali nam jeszcze raz układ,
ale już po chwili dołączyliśmy do nich. Ćwiczyliśmy tak parę razy, a po 2 godzinach, skończyliśmy, bo wychodziło już nam to perfekcyjnie, ale w poniedziałek mamy mieć tylko dwie próby, a we wtorek jedna i wszystko będzie gotowe. Po tym jak się przebraliśmy, poszliśmy jeszcze do Pablo, gdzie pokazaliśmy mu układ, a po 15 minutach puścił nas do domu, więc poszliśmy do domów, a o 17 mamy być u Lary.

Lara
Jak tylko z Leonem doszliśmy na tor obydwoje się przebraliśmy i wsiedliśmy na motory, zrobić parę rundek. Pierwszą wygrał mój misiek, lecz drugą i trzecią ja, a jak tylko zatrzymaliśmy się na mecie on udał obrażonego, za to, że przegrał, więc wskoczyłam mu na plecy i jak najmocniej go przytuliłam, a on zaczął mnie okręcać, że prawie spadłam, ale na szczęście nie. Gdy już niego zeszłam ona odwrócił mnie, że staliśmy twarzą w twarz i pocałował mnie, a ja każdy pocałunek oddawałam. Jak tylko się od siebie oderwaliśmy, spojrzeliśmy na zegarek, który Leoś miał na nadgarstku i dochodziła 16, więc szybko się przebraliśmy i ruszyliśmy w stronę domów, bo on musiał się przebrać w jeszcze inne ciuchy, a ja musiałam przygotować potrzebne rzeczy do imprezki. Gdy tylko byłam w domu, szybko poszłam się przebrać w inne rzeczy, a po chwili zaczęłam przygotowywać potrzebne rzeczy, ale szybko jeszcze zadzwoniłam do Leona, żeby kupił jakiś alkohol, ale tylko trochę. Jak wszystko było gotowe usłyszałam dzwonek, więc poszłam odtworzyć a w drzwiach stali Lena, Fede, Maxi, Naty, Cami, Brdway, Fran, Marco i Leon, więc wpuściłam ich do środka, a chwile później zadzwonił dzwonek, a tam stali Ludmiła z Diegiem i ten tak samo jak Leon miał alkohol, a ja tylko walnęłam się w czoło i wpuściłam ich do środka, ale jedyne co nam pozostało to czekam na Tomasa i Violę, ale po pewnym czasie jak nie przychodzili to zaczęliśmy już torchę imprezę, ale nadal zastanawiałam się gdzie oni są i dopiero wtedy zauważyłam, ze na dworze pada, więc pewnie gdzieś czekają, żeby przestało lub co innego, ale tylko co ?



Nie wiem ta końcówka jakaś taka dziwna mi wyszła z resztą tak samo jak rozdział ;(
Chociaż cieszę się, że napisałam trochę coś z Leonara <333
Mam nadzieję, że chociaż trochę się spodobał. ;)
Nie będę się już dzisiaj rozpisywać, oprócz tego, że prawdopodobnie pojawi się dzisiaj też kolejny rozdział. ;**

piątek, 30 sierpnia 2013

Rozdział XXXVI

Facu, Tini i Nicolas <33

Violetta 
Następnego dnia obudziłam się o 8.00, a zajęcia mam dzisiaj na 10.00, więc powolnym ruchem wstałam z łóżka i skierowałam się do szafy, gdzie wybrałam strój na dzisiaj, a po chwili poszłam do łazienki,gdzie zrobiłam poranne czynności i się przebrałam. Gotowa o 9.00 zeszłam na dół na śniadanie, a tam wszyscy domownicy zasiadali do stołu. Kiedy już z kuzynem zjedliśmy, zabraliśmy z koszyka w kuchni po jabłku i ruszyliśmy do szkoły. Jak tylko byliśmy pod Studio była 9.45, a tam prawie już wszyscy byli, prócz Ross'a, Leny, Naty i Maxi'ego, ale już po chwili ta trójka przyszła, a Ross'a nadal nie była, a jak było za pięć 10.00 skierowaliśmy się do sali Pablo, a tam był właśnie Ross.

Ross
Dzisiaj niestety już wyjeżdżam, więc przyszedłem do szkoły trochę wcześniej by zabrać swoje rzeczy, ale gdy miałem już wychodzić, zatrzymał mnie Pablo i powiedział żebym poszedł razem z nim do sali. Chwilę jeszcze poczekaliśmy, a gdy wszyscy uczniowie się juz zjawili, nauczyciel zaczął
- Chciałem wam ogłosić, że wasz kolega z klasy Ross dzisiaj wyjeżdża i na pożegnania wam zaśpiewa - gdy tylko skończył wszedłem na scenę i zacząłem śpiewać, jak skończyłem podszedłem do paczki Violi, gdyż się z nimi zaprzyjaźniłem chociaż byłem tu parę dni i zacząłem się z nimi żegnać, wszystkie dziewczyny przytuliłem, a z chłopakami też się przytuliłem, ale po męsku, na końcu pozostał Tomas, ale on zrobił to samo co pozostali, a gdy się już ze wszystkimi pożegnałem, pomachałem im jeszcze i wyszedłem z sali.

Francesca
Jak Ross już wyszedł Pablo zaczął nam mówić jak mniej więcej ma wyglądać ten pokaz piosenki, a gdy zabrzmiał dzwonek, skierowaliśmy się do sali tanecznej, gdzie Jackie i Gregorio
pokazali nam ruchy, jakie będziemy wykonywać, a jak skończyli mi zaczęliśmy powtarzać i o dziwo wszystkim wyszło, ale i tak będzie jeszcze niestety popoprawiać, więc jutro mamy przyjść na 12.30, więc trochę będzie można pospać. Powtarzaliśmy jeszcze 2 razy i skończyliśmy 10 minut przed końcem lekcji, więc nauczyciel powiedział
- Możecie iść się przebrać i jutro widzimy się o 12.30 - i cały czas miał uśmiech na twarzy, ale chociaż się zmienił to i tak czasem nas "powyzywał". Potem jeszcze mieliśmy lekcję z Angie i Beto, a jak tylko się wszystkie skończyły, umówiłam się z Cami w parku za godzinę i że ja wezmę gitarę i tak sobie poćwiczymy. Jak tylko zjawiłam się w domu, poleciałam na górę do pokoju, a potem do łazienki, a gotowa wyszłam do parku. Kiedy już przyszłam, Cami siedziała na kocu, a że siedziała do mnie tyłem zakryłam jej oczy i aż podskoczyła, a ja zaczęłam się śmiać, bo to śmiesznie wyglądało.

Cami
Jak tylko Fran się uspokoiła, usiadła koło mnie i chwilę sobie pogadałyśmy, a między innymi a Tomasie i Violi, bo obydwoje chcą być razem, ale ja nie rozumiem czemu nie mogą. Gdy skończyłyśmy
Francesca wzięła do ręki gitarę i zaczęła grać, a ja po chwili tak samo jak ona zaczęłam śpiewać. Jak skończyłyśmy przybiłyśmy sobie piątkę, bo wyszło nam wszystko wspaniale. Gdy tak sobie siedziałyśmy i rozmawiałyśmy nie zwracając uwagi na to co się w okół nas dzieje, w pewnym momencie ktoś  zasłonił mi oczy. Po chwili domyśliłam się kto to, więc powiedziałam
- Brodway - wtedy wziął ręce z moich oczy  i stanął przede mną, a ja dopiero teraz zauważyłam, że Fran sobie poszła, ale dziwie się że nie usłyszałam i założę się, że o wszystkim wiedziała. Jak tylko przestałam rozmyślać o przyjaciółce, zauważyłam, że mój misiek rozłożył jedzenie na kocu, a że babeczki, które przyniósł wyglądały tak smakowicie, wzięłam jedną i gdy spróbowałam to po prostu rozpływała się w ustach, bo była tak dobra, więc zapytałam
- Sam zrobiłeś ?
- Tak, ale z malutką pomocą mamy - odpowiedział i uśmiechnął się
- Dziękuje - powiedziałam i wpięłam się w jego usta. Jak tylko się od niego oderwałam wtuliłam się w niego i zaczęłam patrzeć w niebo, a on razem ze mną. Kiedy była pora już się zbierania, ja nie chciałam, ale trzeba było, więc schowaliśmy wszystko do koszyka, ja zwinęłam koc, a on poszedł mnie odprowadzić. Przy moim domu pożegnałam się z nim i w skowronkach poszłam do swojego pokoju, a tam się przebrałam i gotowa do spania, położyłam się do łóżka i zasnęłam, ale chwilkę wcześniej dostałam sms "Kolorowych snów. Śpij dobrze. Kocham Cię. B.", więc postanowiłam mu jeszcze szybko odpisać "Wzajemnie. Też Cię kocham. C.", a gdy odłożyłam telefon, momentalnie zasnęłam.




O tak, w końcu udało mi się napisać scenę z Bromi. <3333
Ten rozdział był już napisany wczoraj i sama się temu dziwie, ale jak już go pisałam to nie mogłam skończyć :P, a jak już go napisałam, to nawet nie wiem czemu nie chciałam go opublikować, ale mniejsza z tym :P
Co do pogodzenie Viomas (Violetty i Tomasa) nie wiem kiedy ich pogodzę, ale możliwe, że w next albo jeszcze next, bo trzeba to jakoś wymyśleć. :D
Co do par Naxi, Marcesca, Viomas (jak już ich pogodzę :P), Lenarico, Diemiła, Leonara (Leon i Lara) i Bromi będę dodawać w każdym rozdziale inną parę albo i nawet po dwie, ale jedynie jak mi się uda napisać coś z jakąś parą, a jak nie do będą różnie pary dodawane. (chyba wiecie o co mi chodzi :D)

Na koniec macie gif z... Marcescą <333
i Maxi'm <333

+ zdjęcie naszego Ruggero <33

i Jorge <33

i to chyba by było wszystko ode mnie. :****
(ale się rozpisałam)
A teraz czekam na wasze komentarze, jestem ciekawa jak wy się rozpiszecie ? :D ;***

czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział XXXV

Ślicznie na nim wyszedł <333

Francesca
Gdy tylko weszłam do jego pokoju zdziwiło mnie to, że płakał przytulony do wielkiego misia Agus i widziałam po raz pierwszy jak on płacze, ale gdy tylko chrząknęłam on momentalnie się ocknął, rzucił misia na łóżko, a łzy otarł, więc zapytałam
- Aż tak bardzo Ci jej brakuje ?
- Tak - odpowiedział, wtedy do niego podeszłam, przytuliłam i powiedziałam
- Porozmawiał z nią i wszystko sobie wyjaśnicie, bo inaczej będzie się to ciągnąć w nieskończoność. A teraz się ubieraj, bo zaraz spóźnimy się na zajęcia
- Ale.. - powiedział, lecz ja mu przerwałam
- Nie ma żadnego, ale! - prawie to wykrzyczałam, a on mi zasalutował na co ja się zaśmiałam, a on poszedł szybko się przebrać, a po 10 minutach był już gotowy. Jak byliśmy przy drzwiach on jeszcze szybko wziął jakąś kanapkę i wyszliśmy, po drodze spotkaliśmy Marco, Fede i Violę. Przywitaliśmy się z nimi, a ja chwyciłam Marco za rękę i dałam buziak w polik.

Tomas
Jak tylko się z nimi przywitaliśmy i zauważyłem Fran i Marco zrobiło mi się bardzo smutno, bo tęsknie za Violą, ale chociaż wiem, że ją kocham to wiem też, że źle postąpiłem. Gdy tylko byliśmy przed szkołą przywitaliśmy się z resztą paczki i razem skierowaliśmy się do sali tanecznej. Po lekcji była pora na zajęcia z Pablo, a tam nam ogłosił, że we wtorek, a mamy czwartek, mamy zaprezentować "Juntos somos mas" przed jakimiś tam ludzi i powiedział, ze w sobotę tez mamy przyjść na próbę chociaż na 2 godzinki. Jak wszystkie zajęcia się skończyły, postanowiłem porozmawiać z Violą, ale gdy ją tylko znalazłem, ona przytulała się z Ross'em co mnie jeszcze bardziej zabolało, ale postanowiłem, że i tak z nią porozmawiam. Podszedłem do nich i powiedziałem
- Violu, możemy porozmawiać ?
- Okej - odpowiedziała bez zawahania. Kiedy się oddaliliśmy od jej byłego, zaproponowałem spacer, bo tak będzie nam lepiej. Podczas spacerowania prze jakieś 10 minut żadne z nas się nie odzywało, więc postanowiłem to przerwać i zacząłem swoją wypowiedź
- Vilu, chciałem Cię przeprosić za to, że Cię wtedy nie wysłuchałem i wiem jakim jestem głupi, ale wiedz, że kochałem Cię, kocham Cię i zawsze kochać Cię będę i wiem że ty mnie też kochasz, ale jeżeli nic do mnie już nie czujesz zrozumiem. Wybacz mi za to.
- Tak kocham Ciebie i czuje nadal do Ciebie coś, ale wiesz, że już drugi raz nie dałeś mi wytłumaczyć jak to było. Muszę się zastanowić. Pa - powiedziała i dała mi buziak w polik

Violetta
Kiedy oddaliłam się już od Tomasa, postanowiłam zadzwonić do dziewczyn, żeby do mnie przyszły, bo muszę z nimi pogadać, a one bez wahania powiedziały, że za 30 minut będą, więc szybszym krokiem poszłam do domu, a już po 10 minutach w nim byłam. Z kuchni wzięłam 7 szklanek, sok i powiedziałam Oldze, że jak przyjdą dziewczyny to ma jej wpuścić i żeby przyszły do mnie. Gdy tak siedziałam w pokoju, usłyszałam pukanie do pokoju, więc powiedziałam
- Proszę - a w drzwiach stały dziewczyny, więc usiadły na miejscach, które dla nich przygotowałam i zaczęłam swoją wypowiedź, ale gdy skończyłam Fran powiedziała
- Powinnaś mu wybaczyć, bo kocha Ciebie, a ty jego, a jak byłam dzisiaj u niego to płakał przytulony do misia Agus, bo mu brakuje Cię, a Tobie brakuje jego - gdy tylko skończyła ja nie wiedziałam co powiedzieć, ale po paru minutach powiedziałam
- Muszę to przemyśleć - i potem zabrałyśmy się za plotkowanie, że nawet nie wiedziałyśmy, która godzina, ale dopiero jak do pokoju wparowała Olga i powiedziała
- Violu już jest 21, a powinnaś się dobrze wyspać - wtedy dziewczyny wstały, pożegnały się ze mną, a ja z nimi i poszłam się przebrać, a gotowa, położyłam się do łóżka i zasnęłam, śniąc o Tomasie, nawet nie wiem dlaczego, ale pewnie, że mi go tak brakuje.


Wiem, że miałam dać Bromi (Brodway i Camila), ale nie mam pomysłu na nich, więc jak wy macie jakiś ta piszcie w komentarzu. <3
Huhu... Udało mi się jednak napisać, ale jest trochę krótki i mam nadzieję, że nie będziecie za to źli. :P
Karolina Howard dedykuje tobie ten rozdział, ale także tym co czytają. ;****

Rozdział XXXIV

Taki tam gif z Nicolas'em i z tyłu Jorge <33

Violetta
Jak zajęcia się skończyły zamiast pójść do domu poszłam się przejść. Gdy tak sobie spacerowałam, nagle w pewnym momencie, jakby z pod ziemi wyrósł. Stał przede mną Ross i powiedział
- Może usiądziemy, bo chce pogadać
- Jasne - powiedziałam, ale dopiero po paru minutach. Jak tylko już usiedliśmy zaczął
- No więc tak, przepraszam za ten pocałunek, ale jak Ciebie zobaczyłem wtedy w Studio to zrozumiałem jaki wtedy błąd zrobiłem i żałuje tego teraz. Wiem, że nic do mnie nie czujesz, ale ja tak i wiedz, że zawsze możesz na mnie liczyć - jak skończył swoją wypowiedź, ja siedziałam chwilę w milczeniu, a potem wstałam bez słowa i ruszyłam do domu, a gdy już się w nim znalazłam, szybko poszłam do mojego pokoju,
a gdy spojrzałam przez okno zobaczyłam jak pada deszcze i już jest dosyć ciemno i pomyślałam "ale miałam szczęście", a jak już tak siedziałam, przypomniał mi się jeden dzień z Tomasem, a po policzku spłynęła mi jedna łza, więc ją szybko otarłam, usiadłam na łóżku, a tam otworzyłam pamiętnik
na jednej stronie z Tomasem i znów spłynęła mi łza, ale nie jedna tylko, więcej, a wtedy do pokoju ktoś zapukał, powiedziałam ciche "Proszę", a w drzwiach stał Fede i gdy mnie tylko zobaczył, podszedł do mnie i mocno przytulił, a ja jak najmocniej wtuliłam się w jego klatkę piersiową, ale niestety musiał zapytać
- Aż tak Ci go brakuje ?
- Tak i wie, że go kocham, bo słyszał dzisiaj moją rozmowę z dziewczynami - jeszcze bardziej się w niego wtuliłam, a on powiedział
- W końcu zrozumie jaki błąd popełnił i przyjdzie do Ciebie na kolanach prosić o wybaczenie - wtedy zaczęłam się śmiać i kuzyn zrobił to samo, ale po chwili gdy się od niego odkleiłam dostałam od niego poduszką, więc nie pozostałam dłużna i sam nią dostał, ale po chwili ja wzięłam drugą poduszkę i się nimi okładaliśmy, bawiąc się przy tym świetnie. Po 20 minutach go gonienia, bo wybiegł z mojego pokoju, a ja za nim i w czasie go gonienia obrywał ode mnie poduszką, wróciliśmy do mojego pokoju, a tam przytuliłam się do niego powiedziałam
- Dziękuje. Kocham Cię
- Nie ma za co. Wiem i też Cię kocham - powiedział i się wyszczerzył, a ja się z tego zaśmiałam. Gdy tylko opuścił mój pokój ja poszłam szybko się przebrać i zrobić wieczorne czynności, a gotowa położyłam się do łóżka i w mgnieniu oka zasnęłam.
Następnego dnia
Francesca
Gdy tylko wstałam o 7.30, poszłam do łazienki, zrobiłam poranne czynności i się ubrałam. Gotowa zeszłam na dół, gdzie zjadłam śniadanie, a o 8.10 wyszłam w stronę Tomasa. Gdy tam tylko zaszłam, zadzwoniłam, a drzwi otworzyła mi jego kuzynka. Przywitałam się z nią i skierowałam się do jego pokoju, a gdy go zobaczyłam zszokował mnie jego widok.



Jest krótki i taki jaki no... wiecie o co mi chodzi. ;P
Miałam zrobić Bromi, ale w next na pewno powinni być. :D

środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział XXXIII

Na początek macie gif z Jorge <33
a teraz przechodzę do rozdziału. Miłego czytania i uprzedzam będzie dłuższy niż pozostałe. ;**
Mam nadzieję, że się nie zanudzicie. ;* ; ))

Ludmiła
Gdy tak chodziłam z moim miśkiem po parku, to zauważyliśmy dziewczynę płaczącą na ławce, a gdy podeszliśmy bliżej ujrzeliśmy Violę, więc szybko do niej podbiegłam i jak najmocniej przytuliłam, a ona wtuliła się we mnie i jeszcze bardziej zaczęła płakać, ale jak tylko trochę już się uspokoiła, Diego zapytał
- Można w ogóle spytać, czemu płaczesz - i usiadł obok Vilu, bo dotychczas stał i dotknął jej ramienia
- No, bo Ross mnie pocałował i widział to Tomas i zerwał ze mną, że nawet nie mogłam nic mu powiedzieć - odpowiedziała dziewczyna, jeszcze bardziej płacząc i tym razem wtuliła się w Diego, a ja poklepałam ją po ramieniu i powiedziałam
- Ja z nim sobie pogadam
- Nie - powiedziała Viola, a po tym odprowadziliśmy ją do domu, a gdy tylko tam dotarliśmy przed drzwiami zobaczyłyśmy Fran, Naty, Cami, Lene i Lare, a mój chłopak szybko się ulotnił mówiąc tylko
- Cześć

Violetta
Gdy tylko Diego odszedł, zapytałam dziewczyn
- Co wy tu robicie ?
- My przyszłyśmy tak sobie... Płakałaś ? - powiedziała Fran
- Nie - odpowiedziałam i weszłam szybko do domu, a za mną podążyły dziewczyny i Ludmi im wszystko tłumaczyła, a po chwili skierowałyśmy się do mojego pokoju, a tam wszystkie mnie przytuliły. Podczas rozmowy i wygłupiania się zaproponowałam im, żeby u mnie zostały, a rzeczy mają,
gdyż kiedyś zostawiły. Po 15 minutach były wszystkie już przebrane, prócz Naty, która właśnie przed chwilą weszła do łazienki, a ja z Fran i Cami usiadłyśmy na łóżku, a Ludmiła koło biurka, lecz Lena i Lara poszły na dół po coś do picia, gdyż je ładnie poprosiłam. Jak tak rozmawiałyśmy nagle Ludmi, powiedziała coś bardzo niesensownego, więc my z dziewczynami spojrzałyśmy jak na jakąś wariatkę, ale po chwili wybuchęłyśmy śmiechem, a w drzwiach stanęły Lena, Lara i Naty i jak nas tylko zobaczyły zrobiły dziwne miny, a my znów powtórzyłyśmy wcześniejszą czynność, ale tym razem one dołączyły do nas. Jak rozmawiałyśmy i wygłupiałyśmy się, była wojna na poduszki podczas, której zapomniałam o moim zerwaniu. Gdzieś tak o 1 w nocy zasnęłyśmy jak małe dzieci.

Camila
Obudziłam się o 8.00, a na 10 mamy zajęcia, a gdy tylko wstałam, dziewczyny jeszcze spały, więc postanowiłam je obudzić w pewien sposób, ale musiał mi pomóc w tym Fede, więc po ciuchu skierowałam się do jego pokoju, a gdy zapukałam, usłyszałam
- Proszę - i czym prędzej weszłam do jego pokoju, a gdy go zauważyłam zaczęłam się śmiać,
 gdyż myślałam, że on nie śpi, a ona jeszcze w najlepsze spał i to tak dziwnie,ale że jestem "wredna" zrobiłam mu zdjęcie, a po chwili powiedziałam mu jaki mam plan by obudzić dziewczyny, a on jak torpeta wyskoczył z łóżka, a ja na chwile się ulotniłam z jego pokoju, by mógł się przebrać. Gdy tylko był gotowy, wyszedł z pokoju, więc skierowaliśmy się do Vilu, ale gdy tam weszliśmy, nie było już ich, a gdy przekroczyliśmy dalszą część pokoju, laski wyskoczyły na nas z słowem "BU", a my aż podskoczyliśmy ze strachu, ale jak to dziewczyny poszły w śmiech.

Federico
Jak tylko dziewczyny skończyły się śmiać powiedziałem
- To nie było śmieszne
- Oj było - powiedziała Lena
- Okej, rozumiem - odpowiedziałem i udałem obrażonego, kierując się do wyjścia, ale na plecy wskoczyła mi Lena i powiedziała
- Oj nie obrażaj się - wtedy zeszła mi z pleców i mnie pocałowała. Pocałunek trwał dość długo, ale musiało nam przerwać wołanie Naty na śniadanie i gdy się od siebie oderwaliśmy dopiero teraz zauważyliśmy, że nie w pokoju dziewczyn i zaczęliśmy się śmiać, a ja wyszedł na chwilę na zewnątrz, gdyż Lena się przebierała, a po 5 minutach już wyszła i razem zeszliśmy na dół, gdzie Olga już nakładała nam jedzenie. Jak tylko skończyliśmy, podziękowaliśmy Oldze przytulasem, a o 9.00, wszystkie laski prócz Vilu poszły się przebrać i umówiliśmy się o 9.30 koło parku. Razem z Violą gdy była 9.15 powolnym krokiem ruszyliśmy w stronę umówionego miejsca i po drodze spotkaliśmy Tomasa, a gdy tylko kuzynka go zobaczyła, przyspieszyła kroku, że prawie musiałem za nią biec. Jak byłem już koło niej a chłopka zniknął nam z pola widzenia, zapytałem
- Co jest między wami ?
- Oprócz tego, że ze mną zerwał, bo Ross mnie pocałował, to nic - odpowiedziała i od razu posmutniała, więc jak najmocniej ją przytuliłem.

Violetta
Jak tylko była 9.30 wszystkie dziewczyny wstawiły się w umówionym miejscu i ruszyliśmy do szkoły, po drodze kupując jabłka w karmelu. Gdy tylko były zjedzone właśnie dotarliśmy do szkoły, a tam skierowaliśmy się do sali Pablo. Na zajęciach poprosił mnie żebym coś zaśpiewała, ale ja nie chciałam, więc poprosił Tomasa, a on wziął gitarę usiada na stopniach i zaczął grać i śpiewać.. Podczas śpiewu wydawało mi się jakby śpiewał dla mnie, ale to
 były tylko moje złudzenia, więc jak zajęcia się tylko skończyły ja szybko wyszłam z klasy skierowałam się do swojej szafki. Gdy tak stała podeszła do mnie Ludmi i zapytała
- Co jest ?
- Nie nic - odpowiedziałam
- Ta jasne, a mi tu zaraz kaktus wyrośnie na ręce - powiedział, wskazała na swoją rękę, a ja wtedy zaczęłam się z niej śmiać, ale po chwili powiedziałam o co mi chodzi, a ona na to
- Bo śpiewał dla Ciebie
- Jasne, a ja jestem wróżką - powiedziałam i tym razem ona zaczęła się śmiać
- Dziewczyny chodźcie tu - zawołała je, a one jak błyskawica pojawiły się koło nas
- Powiedźcie, że on śpiewał dla Violi
- Tak! - powiedziały, nawet prawie wykrzyczały równocześnie
- Po pierwsze to on ze mną zerwał, a nie ja z nim, po drugie nie dał mi się wytłumaczyć, a po trzecie kocham go i chce z nim być, ale już raz nie dał mi się wytłumaczyć wtedy z tym pocałunkiem z Diego - powiedziałam i po policzku spłynęła mi jedna łza.

Tomas
Słyszałem wszystko co Viola mówiła dziewczyną i ma trochę racji, więc jak tylko skończyły rozmawiać i odchodziły do szafek, ja szybko się ulotniłem i zamiast do klasy Gregoria, skierowałem się do domu. Tam położyłem się na łóżku w moim pokoju i zacząłem rozmyślać o wszystkim, a przede wszystkim o tym co powiedziała Viola

Francesca
Jak tylko odeszłyśmy od szafek, poszłyśmy się przebrać, a potem na zajęcia z Gregoria, ale gdy już wszyscy byli zobaczyłam, że nie ma Tomasa, więc podeszłam do chłopaków i zapytałam
- Widzieliście Tomasa ?
- Nie - odpowiedzieli wszyscy prócz Ross'a, więc go musiałam z osobna o to zapytać
- A ty ? - mówiąc to kierowałam się w jego stronę
- Widziałem jak odchodzi od szafek i kieruje się do wyjścia - odpowiedział
- Co ? - zapytałam, prawie się wydzierając i podeszłam do dziewczyn, a one od razu zapytały o co chodzi, więc szybko im wytłumaczyłam, bo nauczyciel właśnie rozpoczynał zajęcia. Jak tylko się skończyły wszystkie lekcje była 16 i poszłam do domu Tomasa, ale w drodze ode chciało mi się i postanowiłam pójść do niego jutro przed szkołą. Jak byłam już w domu była 16.30, poszłam na górę, a tam leżałam chyba z 5 godzin w końcu zasypiając.


Buum. I o to kolejny rozdział. <33
Jest dłuższy, ale jak dla mnie jest jakiś taki nijaki, ale to wy sami ocenicie. ; ))
Buziaki. ;****

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział XXXII

Lodovica i Candelaria <33

Zadałam pytanie, czy chcecie kolejny rozdział i było 5 komentarzy, że mam wstawić, więc proszę bardzo ;)

Francesca
Gdy się obudziłam była 7.00 i zdziwił mnie fakt, że nie śpię w swoim pokoju, ale gdy otworzyła porządnie zaspane oczy, zauważyłam obok mnie Marco, który tak słodko spał.
Gdy tylko chciałam wstawać Marco otworzył oczy i podniósł mnie nad siebie, a ja tylko modliłam się żeby nie upuścił mnie, a on po chwili powiedział
- Nie bój się nie upuszczę Cię - i na te słowa spadłam na jego klatkę piersiową, a on wpiął mi się w usta, ale ten pocałunek był inny niż zazwyczaj, ten był bardzie romantyczny i miał przekazywać "Nigdy Cię nie zostawię i nie skrzywdzę. Kocham Cię". Nasz pocałunek trwał by dłużej, ale oby dwoje dostaliśmy sms, więc niechętnie zeszłam z Marco i wyciągnęłam telefon z kieszeni, a on wziął swój z półki obok jego łóżka. Gdy ja przeczytałam i on zaczęliśmy się oby dwoje śmiać i ja powiedziałam
- Niech zgadnę chłopacy Ci napisali jak tam randka ?
- Tak. Skąd wież ? - odpowiedział, pytając zarazem
- Dziewczyny napisały mi tą samo - i wtedy zaczęliśmy się śmiać. Po chwili zeszliśmy na dół i Marco powędrował do kuchni, a ja za nim
i zaczęliśmy robić śniadanie. Gdy tylko już było gotowe była 8.0, więc zjedliśmy do trochę szybciej, posprzątaliśmy i ruszyliśmy do mnie, żebym mogła się przebrać. Gdy tylko do mnie przyszliśmy on poczekał na kanapie, a ja szybko powędrowałam do pokoju, a po 5 minutach byłam gotowa. Wyszliśmy ode mnie i po drodze spotkaliśmy Vilu, ale nie z Tomasem tylko z Ross'em, ale postanowiłam nie wnikać, bo przecież to są tylko przyjaciele, a może i on albo ona czują do siebie coś więcej - pomyślałam i chwile jeszcze tak myślałam i postanowiłam wypytać o to potem Vilu, ale z moich myśleń wyrwał mnie głoś Marco
- Coś mówiłeś - zapytała
- Tak, że jesteśmy już pod Studio i dziewczyny chcą z tobą pogadać i o czym tak myślałaś ? - powiedział i zapytał
- Dzięki, a o niczym ważnym - powiedziałam i dałam mu buziaka w polik i podeszłam do dziewczyn, a do Marco zaraz podeszli chłopacy.

Violetta
Gdy tylko podeszła do nas Fran od razu zaczęłyśmy ją wypytywać, a ona powiedziała tylko
- Było genialnie ! - i miała uśmiech od ucha do ucha, ale w pewnym momencie podeszła do mnie i powiedziała na ucho
- Musimy pogadać - a ja na to zrobiłam dziwną minę, ale po chwili kiwnęłam głową na tak, a później podeszłam do Tomasa, który właśnie przyszedł i pocałowałam go, a ona oddał mój pocałunek, ale przerwała nam Angie, która chrząknęła, a my wszyscy poszliśmy w śmiech.
Gdy tylko skierowaliśmy się do sali tanecznej, wcześniej się przebierając, Jackie poprosiła mnie żebyśmy zatańczyły, więc ja zaczęłam pierwsza, a gdy tylko skończyłam zrobiła to samo Ludmi, a po minie nauczycielki było widać, że jest z nas dumna. Gdy tylko zajęcia wszystkie się skończyły, postanowiłam znów przejść się z Ross'em, ale jak tak się przechadzaliśmy, on w pewnym momencie się zatrzymał przede mną i mnie pocałował, na co ja stał jak sparaliżowana, a zaraz zza drzewa wyszedł Tomas, który widział całą zaistniałą sytuację i powiedziała
- Jak mogłaś. Koniec z nami ! - a ja na to się rozryczała i jak najszybciej pobiegłam najdalej od niego i zostawiłam Ross'a samego.

Diego
Gdy tylko zajęcia skończyły, a wszyscy poszli już do domu prócz mnie i Ludmi, zabrałem ją na spacer, żebyśmy mogli spędzić trochę czasu razem. Chodziliśmy tak ponad 2 godziny, kupując przy tym koktajl i popcorn. Gdy zbliżała się 18 szliśmy wtedy już parkiem i zauważyliśmy na ławce dziewczynę, która była cała zapłakana, a podchodząc bliżej zauważyliśmy...


Kogo zobaczyli Ludmi i Diego ?
Jest trochę z nimi, ale jakoś więcej nie mogłam wymyśleć. ;(
Wiem, że będziecie źli, że rozwaliłam Viomas, ale cóż.
Pogodzę ich, ale nie za szybko. :p
Wiem wredna jestem. ;)
Mam nadzieję, że się spodobał. ;**
W następnym postaram się dodać Bromi (Brodway i Cami) i Lenarico (Lena i Federico) ;**** (ale nic nie obiecuję)

Rozdział XXXI

Na tym zdjęciu po prostu wyszedł niesamowicie <333

Naty
Obudziła mnie dzisiaj mama o 7.00 mówiąc, że mam gościa, więc niechętnie zeszłam na dół, a tam zobaczyłam Maxi'ego, ale gdy mnie zobaczył zaczął się śmiać, więc przejrzałam się w lustrze, które wisiało, niedaleko mnie na ścianie i gdy siebie zobaczyłam zrobiłam to samo co on, gdyż włosy miałam całe pokręcone i sterczały mi w różne strony. Jak tylko przestaliśmy ja szybko, dałam mu całusa i szybko poleciałam na górę, się przebrać, a gotowa zeszłam na dół, ale Maxi'ego nie było w salonie. Po paru sekundach poczułam przepiękny zapach gofrów, a gdy weszłam do kuchni zobaczyłam mojego miśka, który właśnie je robił, ale zapytałam
- Gdzie moja mama ?
- Wyszła do pracy i poprosiła mnie żebym zrobił Ci śniadanie, a że też zgłodniałem to robię dla nas obojga - odpowiedział, a po 5 minutach zasiedliśmy już do stołu, zajadając się goframi. Jak tylko skończyliśmy, ja posprzątałam za to, że on zrobił, ale się uparł, że mi pomoże więc pomógł, a gdy wszystko było gotowe, wzięliśmy torby i ruszyliśmy do szkoły cały czas trzymając się za ręce.

Angie
Wstałam dość wcześniej, przebrałam się, zjadłam śniadanie i ruszyłam do szkoły. Gdy już przekroczyłam
próg szkoły, skierowałam się do pokoju nauczycielskiego. Otworzyłam drzwi, a tam ujrzałam całujących się Jackie i Pabla, ale ja zamiast uciec lub coś w tym stylu, bo czuje coś do niego, ja tylko chrząknęłam, a oni jak oparzeni odskoczyli od siebie, więc się z nimi przywitałam, wzięłam potrzebne rzeczy na zajęcie i skierowałam się do sali, gdzie już wszyscy uczniowie na mnie czekali, więc usiadłam tam gdzie zawsze i poprosiłam żeby Ross coś zaśpiewał, a on bez wahania wszedł na scenę i zaczął śpiewać.

Ross
Gdy tylko skończyłem śpiewać Angie mi powiedziała, że ładnie i takie tam. Jak zabrzmiał dzwonek wszyscy skierowaliśmy się do sali, gdzie miały odbyć się zajęcia z tańca. Kiedy wszystkie już zajęcia się skończyły, postanowiłem zabrać Violę, na spacer i powspominać stare czasy. Podszedłem do niej i zapytałem
- Przejdziemy się ?
- Jasne - odpowiedziała i zauważyła minę Tomasa, więc wpięła się w jego usta. Gdy tylko się od niego odkleiła, poszliśmy do parku, rozmawiając i wygłupiając się przy tym.

Marco
Gdy tylko zajęcie się skończyły, postanowiłem zabrać Fran na piknik, a gdy ona była już poza szkołą, podszedłem do niej i zakryłem jej oczy, a ona na to
- Kto to ?
- To tylko ja Marco i zabieram Cię w pewne miejsce - odpowiedziałem i szedłem z nią tak cały czas. Gdy tylko doszliśmy nad staw, gdzie zawsze przychodziłem od kąt się tu przeprowadziłem, zdjąłem jej moje ręce z oczu i powiedziałem
- Niespodzianka !! - myśląc o tym, że chłopaki się postarali, gdyż o to ich poprosiłem
- Sam to zrobiłeś ? - zapytała
- Z małą pomocą chłopaków - przyznałem się bez bicia
- Dziękuje - powiedziała i wpięła się w moje usta, a ja oddawałem jej pocałunki. Jak tylko przestaliśmy, usiedliśmy na kocu i wyciągnąłem z koszyka owoce i inne rzeczy. Gdy tak rozmawialiśmy,
poszedłem od niej na chwilę, gdyż poszedłem zabrać gitarę, która była schowana w krzakach, a gdy tylko wróciłem usiadłem na miejsce i zacząłem jej grać. Gdy tylko skończyłem, ona rzuciła mi się na szyję i razem wylądowaliśmy na ziemi, a ona jeszcze na dodatek wpięła się w moje usta tak jak na początku, jak tu przyszliśmy. Gdy tylko się od siebie oderwaliśmy Fran zeszła ze mnie i położyła się koło mnie, wtulając się we mnie i zaczęliśmy patrzeć w niebo, a że tak wpatrzony byłem w niebo nawet nie zauważyłem, kiedy moja towarzyszka zasnęła. Jak tylko zbliżała się 22 ona nadal jeszcze spała, postanowiłem wziąść ją na ręce i poszedłem do mnie, a rzeczy jeszcze wcześniej chowając, choć koc wziąłem razem z Fran okrywając ją, bo dzisiaj wieczór jest akurat chłodny. Kiedy już doszliśmy do mnie była 22.30, więc położyłem ją na moim łóżku, całują ją w czoło, a sam położyłem się obok niej, bo łóżko miałem dość duże. Chwile tak leżąc i rozmyślając o dzisiejszym dniu, zasnąłem.

Violetta
Podczas wygłupiania się z Ross'em, wspominaliśmy stare dobre czasy, a gdy robiło się już późno, odprowadził mnie do domu, a potem sam skierował się do swojego. Jak już przekroczyłam próg domu, weszłam do kuchni, wyciągnęłam coś do jedzenia z lodówki i skierowałam się do pokoju, a tam zjadłam to co wzięłam, bo nawet nie wiem, gdyż był już 22, a domownicy już wszyscy spali, co mnie zdziwiło, że o tej godzinie, ale gdy już przestałam nad tym rozmyślać, przebrałam się i położyłam się do łóżka, zasypiając bardzo szybko.


Buuum... i mamy kolejny rozdział, który wyszedł mi dłuższy od poprzednich. ; ))
Obiecywałam, chociaż nie do końca, że będzie Naxi i Marcesca, więc tak zrobiłam, mam nadzieję, że się podobają z nimi sceny, tak ja inne. ;***
W następnym, powinnam dodać Lene i Fede oraz Diego i Ludmi, bo ich dawno nie było, ale znów nic nie obiecuję i na pewno będzie Marcesca, ale tylko trochę, gdyż już mam z nimi scenę napisaną. ; ))
Czekam na wasze opinie. ;**
Pozdrawiam i Buziaki wysyłam xD ;****

Na koniec macie fotkę naszego Xabi'ego <333


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział XXX

Ślicznotka <333

No więc były komentarze, że chcecie rozdział, więc go wstawiam.
Miłego czytania. ;*


Violetta
Kiedy zobaczyłam Ross'a wchodzącego da klasy zamurowało mnie, bo przecież on mieszka albo i mieszkał w Madrycie, więc co on tutaj robi ? Jak Pablo już nam go przedstawił, zabrzmiał akurat dzwonek, więc on wyszedł pierwszy z klasy, a ja prawie wybiegłam za nim. Gdy już byłam koło niego, zapytałam
- Co ty tutaj robisz ?
- Przeprowadziłem się i będę uczęszczał to tej szkoły, bo jak pamiętasz uwielbiam śpiewać - odpowiedział, dodając po chwili - a przytulić na powitanie to nie łaska - wtedy go przytuliłam i podeszli do nas reszta i zauważyłam, że mój misiek jest zazdrosny, więc zaczęłam przedstawiać wszystkich, a Tomasa na końcu, dając mu buziaka w polik. Jak wszyscy już się przywitali i w ogóle Fran zapytała
- A wy w ogóle skąd się znacie ?
- Byliśmy ze soba jak mieszkaliśmy w Madrycie, ale po pewnym czasie ja z nim zerwałam, ale nie powiem dlaczego, a po jeszcze pewnym czasie ja wyjechała i nasz kontakt totalnie się urwał - odpowiedziałam i po chwili, postanowiliśmy pójść do Resto, a każda ze swoim chłopakiem szła za rękę, ale w pewnym momencie, zauważyłam, że Ross tak dziwnie na mnie i Tomasa patrzy, ale też, że nie ma z nami Leona, więc zapytałam
- Wie ktoś może gdzie jest Leon, bo szedł z nami, a teraz go nie ma jakby wyparował
- Nie nie wiemy - powiedziały i znów zaczęły rozmawiać z swoimi chłopakami.

Leon
Jak wyszliśmy ze Studio i kierowaliśmy się do baru, w pewnym momencie poszedłem do Lary na tor, gdzie byłem z nią umówiony. Kiedy przyszedłem, trochę niestety się spóźniając, nie było jej przy motorach, ale zauważyłem jak ktoś jeździ, więc od razu się domyśliłem, że to ona. Czekałem tak jeszcze 5 minut, aż skończyła i podeszła do mnie mówiąc podniesionym głosem
- Znów się spóźniłeś - i chciała już odejść, ale ja ją chwyciłem za nadgarstek, przyciągnąłem do siebie i pocałowałem, mówiąc wcześniej przepraszam. Gdy tylko przestaliśmy, poczekałem aż się przebierze i zabrałem na spacer. Podczas spacerowania, rozmawialiśmy i się śmialiśmy. Postanowiłem jej przedstawić Ross'a, bo jest bardzo miły, więc skierowaliśmy się do Resto i mam nadzieję, że jeszcze tam będę.

Ross
Właśnie razem z Violą i jej paczka prócz Leona siedzimy w Rosto Bandzie, który prowadzi brat Fran. Gdy tak rozmawiamy, wchodzi właśnie Leon z jakąś dziewczyną. Podeszli do nas i się z nami przywitali, więc ja powiedziałem do dziewczyny
- Jestem Ross, będę uczył się w Studio, a ty ? - wyciągając przy tym rękę w jej stronę
- Lara - odpowiedziała. Po chwili tak stania dosiedli się do nas i zamówili sobie koktajle. W pewnym momencie podszedł do nas brat Fran i zapytał się mnie
- Może coś zaśpiewasz ?
- Nie, nie - odpowiedziałem, ale wszyscy zaczęli mnie namawiać, więc wszedłem na scenę i zacząłem śpiewać. Jak tylko skończyłem dostałem, brawo od przyjaciół  Violi, ale także od tył co właśnie nie dawno weszli do baru. Zszedłem ze sceny i wszyscy zaczęli mówić, że ma świetny głos i takie tam. Jak tylko przestali mi mówić te rzeczy, zbieraliśmy się do domów, gdyż było dość późno. Vilu poszła jeszcze razem z Tomasem na spacer, a wtedy przypomniało mi się jak my tak chodziliśmy i zadałem sobie w głowie pytanie
- Czy to możliwe, żebym znów coś do niej poczuł ? - ale nie miałem odpowiedzi, więc jak tylko wszedłem do domu, przywitałem się z mama i tatą, zjadłem kolację, poszedłem do pokoju i przebrany już zasnąłem.

Ten o dziwo jest dłuższy i dziwie się samej sobie, że już go napisałam, ale chyba jest trochę bez sensu. :p ;(
Jest scena z Larą i Leonem, bo jeden anonim mnie prosił, więc proszę. ; ))
W następnym rozdziale powinno być Naxi i Marcesca, ale nic nie obiecuję. ;****
Pozdrawiam ;*** <333

Rozdział XXIX

Ich miny, haha :D <3

Francesca
Obudziłam się o 8. a na 10 mamy zajęcie, lecz Viola miała przyjść o 12. Gdy się szykowałam dostałam sms, więc wzięłam telefon, a na wyświetlaczu pisało "Masz jedną nową wiadomość od: Vilu", odtworzyłam ją, a tam pisało 
Gotowa ? Buziaki Vilu ;** - szybko jej odpisałam
Jasne, że gotowa. - po tym kontynuowałam dalsze szykowanie. Po 15 minutach byłam gotowa, a gdy wędrowałam do kuchni, a mojego braciszka już nie było, usłyszałam dzwonek do drzwi, a przed nimi stał Maco. Dałam mu buziaka i zaczęłam opowiadać plan Violi, a on zapytał
- Jak to Viola wróciła ?
- Tak, wczoraj na lotnisku ją spotkałam jak odprowadzałam tatę - odpowiedziała i poszliśmy do kuchni, zrobić śniadanie. Kiedy już uszykowaliśmy, zjedliśmy i posprzątaliśmy, była 9.30, więc powolnym krokiem ruszyliśmy do szkoły. Gdy tylko byliśmy w szkole, przywitaliśmy się ze wszystkimi i ruszyliśmy na lekcje.

Violetta
Po tym jak napisałam Fran sms, przebrałam się, zeszłam na śniadanie, a tam wszyscy domownicy zasiadali do stoły. Jak tylko zjadłam śniadanie, była 11.30, więc powolnym krokiem ruszyłam w stronę Studio. Jak już przy nim byłam wszyscy przed nim byli i nawet Angie, a mój misiek stał tyłem, "czyli się postarały" pomyślałam, ale po chwili, gdy już wszyscy zawzięcie o czymś rozmawiali, ja nie zauważona wskoczyłam Tomasowi na plecy, zasłaniając przy tym mu oczy i nie mogłam z min pozostałych i w pewnym momencie Angie powiedziała
- Zgadnij kto to jest ?
- Nie wiem, Ludmi - powiedział
- Nie, bo Ludmi, Naty, Fran, Cami, Lena są tutaj, więc kogo nam brakuje ? - powiedziała moja ciocia, zarazem pytając
- Brakuje Vilu i Lary, ale Lara jest na torze, a Vilu to niemożliwe żeby była tutaj - odpowiedział Tomas
- A jednak - powiedziałam schodząc mu z pleców, śmiejąc się przy tym, tak samo jak Fran i Angie. On się odwrócił i zaczął mnie okręcać, a potem mnie pocałował i tego mi brakowało, a po chwili zaczęłam się witać z resztą.

Tomas
Gdy tylko zauważyłem Violę, miałem zamiar skakać z radości jak małe dziecko, które dostało wymarzoną lalkę lub samochodzik, ale ja tylko zacząłem ją okręcać i całować. Jak już przywitała się ze wszystkimi, poszliśmy do Studio, bo chcieli nam coś ogłosić. Kiedy wchodziliśmy zdziwili się bardzo na widok Violi, więc zaczęli się z nią witać. Jak zajęliśmy miejsca Pablo zaczął
- Więc jak już wiecie, wróciła do nas Violetta, ale też będzie tutaj nowy uczeń. Ross chodź do nas - a wtedy Viola bardzo się zdziwiła i powiedziała tylko
- Ross ?


Trochę bez sensu i krótki. ;(
Smuci mnie, że pod ostatnim rozdziałem były tylko 4 komentarze ;(
Mam nadzieję, że pod tym będzie ich więcej. ;)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Rozdział XXVIII

Facu, Lodo, Samuel, Ezequiel, Xabi, Alba, Cande i Jorge <333
Mina Jorge :p
A Facu ma rozcięta wargę :p

Violetta
Po tym jak przyjaciele do mnie zadzwonili bardzo się wzruszyłam i ucieszyłam. Gdy tylko odłożyłam laptopa na miejsce, usłyszałam jak tata mnie woła, więc nie chętnie wyszłam z pokoju i skierowałam się do jego, a wchodząc zapytałam
- No więc ?
- Zauważyłem, że bardzo jesteś smutna, gdy tylko tu przyjechaliśmy, dlatego postanowiłem, że wracamy
- Jeżeli jest to jakiś żart to nie śmieszny - powiedziałam i kiedy chciałam wychodzić tata powiedział
- Jak nie chcesz wystarczyło powiedzieć i odwołam bilety
- Nie nie, chce i to bardzo - powiedziałam, dodając po chwili - a kiedy lecimy ?
- Dopiero za tydzień - odpowiedział mi mój tata, a ja po tym rzuciłam mu się na szyję i ucałowałam go w policzek, a po chwili cała w skowronkach znalazła się w swoim pokoju i chwyciłam telefonu w celu zadzwonienia do przyjaciół, ale gdy wybierałam numer Ludmi, zrezygnowałam, bo postanowiłam im zrobić niespodziankę. Gdy ta leżałam na łóżku w pewnym momencie zasnęłam.
Tydzień później
Dziś właśnie jest dzień, w którym wracam. Wstałam o 10, a o 14 mamy lot. Jak już byłam przebrana, uczesana i umalowana, zeszłam na dół by zrobić sobie coś do jedzenia, ale jak tylko przekroczyłam próg kuchni ujrzałam tatę, który właśnie kładł jedzenie na stół, więc zapytałam
- Tato, sam to zrobiłeś ?
- Tak - odpowiedział, uśmiechając się
- Nie wiedziałam, że umiesz gotować - powiedziałam zasiadając do stołu
- To już wiesz - powiedział mój tata z uśmieszkiem i zrobił ten sam gest co ja. Po zjedzeniu i posprzątaniu, skierowaliśmy się w kierunku swoich pokoi, bu się spakować. Gdy tylko byliśmy się spakowaniu była 13.10, więc ruszyliśmy na lotnisko, a tam byliśmy 20 minut przed lotem. Jak weszliśmy już do samolotu i wystartowaliśmy, porozmawiałam trochę z tatą, a potem się trochę przespałam, a mój tatko obudził mnie dopiero jak mieliśmy lądować, więc zapięłam pasy. Kiedy już wyszliśmy z samoloty, skierowaliśmy się na postój tax-ówek, ale podczas gdy tak szliśmy zauważyłam Fran, więc podbiegłam do niej, zakryłam oczy i powiedziałam
- Zgadnij kto to ? - ale musiała mnie poznać po głosie, bo bez namysłu powiedziała
- Viola - na to puściłam ręce z jej oczu i zaczęłyśmy się przytulać, ale po chwili zapytała
- Co ty tutaj robisz ?
- Tata jednak postanowił wrócić, a ty ? - odpowiedziałam i zapytałam
- Za to mój tata musiał wyjechać - powiedziała, ale też trochę posmutniała, więc zaczęłam jej mówić plan jaki mam żeby reszcie zrobić niespodziankę, a ona znów bez namysłu się zgodziła, a ja się z nią pożegnałam gdyż mój tata mnie wołał. Jak tylko wysiedliśmy z tax-ówki pod domem, weszliśmy do środka, a tam zauważyliśmy Ramallo i Olgę, zawzięcie o czymś rozmawiających, a my z tatą po swoich spojrzeniach, podeszliśmy do nich i zakryliśmy im oczy, a oni zaczęli krzyczeć coś w stylu "POMOCY", ale my wybuchnęliśmy śmiechem i wtedy się do nas odwrócili i zrobili miny "Co wy tu robicie", ale po krótkiej chwili zaczęli się z nami witać. Po chwili Olga zaczęła szykować kolacje, a jak wszystko było gotowe usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, więc poszłam odtworzyć, a w nich stała Angie i gdy tylko mnie ujrzała zaczęła mnie ściskać. Po chwili już przestała i razem z ciocią usiedliśmy do stołu.
Jak tylko zjedliśmy, podziękowałyśmy i poszłyśmy do mojego pokoju, gdyż chce jej powiedzieć mój plam. Po tym jak się już znalazłyśmy w moim pokoju, zaczęłam jej opowiadać, ale niestety po jakimś czasie musiała się już zbierać, więc pożegnałam się z nią przytulając ją, a gdy już wyszła ja poszłam się przebrać i położyłam się do łóżka, szybko zasypiając.


Przepraszam, że tylko z perspektywy Violi, ale tak wyszło :p
Przepraszam również, że nie ma żadnych par.


Na koniec daję zdjęcia:

Na tym zdjęciu ślicznie wyszedł <33 

 Jak się nie mylę jest tu Tini, Diego, Lodo, Nicolas, Valeria i Mechi ;***

Ślicznotki ;** :p

Tini i Valeria <333 

Xabi i Mechi <33

sobota, 24 sierpnia 2013

Rozdział XXVII

Samuel, Ezequiel, Nicolas, Candelaria i Jorge <333

Zapomniałam w poprzednim rozdziale dodać, że Viola wraca do Madrytu.
Dobra teraz już przechodzę do rozdziału. ; **

Violetta - Madryt 
Po tym jak dolecieliśmy i dojechaliśmy do domu, skierowałam się do mojego dawnego pokoju, cały czas nie odzywając się do taty. Gdy tylko znalazłam się w pokoju, wzięłam pamiętnik, położyłam się na łóżko i napisałam 
Właśnie wróciłam do mojego starego mieszkania, gdyż mój tato postanowił tutaj wrócić,
nawet nie podając powodu, w sumie to nawet nie pytałam, ale to zrobię. Mniejsza z tatą, jak ja bardzo tęsknie za przyjaciółmi, kuzynem i Tomasem, że tego Ci nawet nie opiszę, bo tego się nie da.
Po napisaniu odłożyłam go na miejsce i już chciałam wstawać, bo mam zamiar zapytać się taty, dlaczego w ogóle wyjechaliśmy, ale gdy zaczęłam wstawać, zrobiłam się bardzo senna, więc przebrałam się szybko w piżdżamę i zasnęłam.

Lena - Beunos Aries
Kiedy zajęcia się tylko skończyły, a było na nich tak jak wczoraj, czyli nudno i smutno, bo każdemu brakuje Violi, Federico zabrał mnie do kina, żebyśmy mogli sobie poprawić humor. Gdy tylko znaleźliśmy się w kinie, chłopak poszedł do kasy po bilety, a ja skierowałam się po kupienie popcornu i jakiegoś picia. Gdy już kupiliśmy to co mieliśmy weszliśmy na salę kinową, gdzie akurat rozpoczynał się film, więc szybko zajęliśmy miejsca i w skupieniu oglądaliśmy film. Po zakończonym seansie, poszliśmy jeszcze na spacer, bo była dopiero 18. Podczas spaceru, mój misiek w pewnym momencie usiadł smutny na ławce i pogrążył się w myślach, więc usiadłam koło niego i zapytałam
- Co jest ?
- Nie nic, oprócz tego, że brakuje mi Violi - odpowiedział
- Wiem mi też - powiedziałam i przytuliłam się do niego, a on oddał gest. Postanowiłam już o nic nie pytać, ale po prostu, posiedzieć, przytulonym do siebie. Kiedy, zrobiło się już dość ciemno, Fede wstał z ławki, wziął mnie za rękę i odprowadził do domu. Przy moim domku, pożegnał się ze mną dając mi buziaka, a gdy wchodziłam do mieszkania odwróciła się by mu pomachać i wtedy sam ruszył do domu, a ja szybko poszłam do pokoju, przebrałam się, zrobiłam wieczorne czynności i położyłam się do łóżka, szybko zasypiając.

Następnego dnia - Madryt
Violetta
Wstałam dzisiaj o 9.00, więc szybko się przebrałam, uczesałam i umalowałam i od razu po tym skierowałam się do taty, by zapytać o to co miałam wczoraj. Gdy tylko byłam przy jego pokoju, zapukałam i usłyszałam
- Proszę - na to słowo weszła i zaczęłam
- Tato, dlaczego w ogóle wyjechaliśmy ?
- Bo tutaj mam coś do załatwienia i zajmie mi to bardzo długi czas - odpowiedział
- A dlaczego nie mogłam zostać z Angie ? - znów zapytałam
- Gdyż chce mieć Cię przy sobie i żebyś była szczęśliwa - powiedział
- Szczęśliwa ? - zapytałam i po chwili dodałam - Szczęśliwa to ja byłam w Buenos Aries, a nie tutaj - i po tych słowach wyszłam z domu. Podczas mojego spaceru rozmyślałam nad wszystkim
i w pewnym momencie usiadłam na ławce, otworzyłam pamiętnik na stronie z drugim zdjęciem Tomasa, aż w pewnym momencie na kartkę spadła jedna łza, więc szybko ją wytarłam i zaczęłam jeszcze bardziej o nim rozmyślać i o reszcie.

Marco - Buenos Aries
Dzisiaj na zajęciach, Pablo powiedział, że na koniec roku mamy mieć ogromne przedstawienie i że zaczynamy już jutro próby. Gdy zajęcie się tylko skończyły razem z resztą poszliśmy do Resto, a potem do parku na piknik. Kiedy byliśmy już w parku, rozłożyliśmy koce i usiedliśmy na nich. W pewnym momencie Diego wziął laptopa, zadzwonił do Violi na skype, a ona po paru sygnałach odebrała, a nasz kumpel zaczął grać na gitarze i śpiewać jej "Euforia", ale my po chwili dołączyliśmy do niego. Gdy tylko skończyliśmy, każdy z nią porozmawiał. Rozmawialiśmy z nią ponad 3 godziny, ale niestety trzeba było się zbierać, więc pożegnaliśmy się z nią i ruszyliśmy do domów.


Jak dla mnie końcówka, taka nudna mi wyszła.
Pozdrawiam ;***

piątek, 23 sierpnia 2013

Rozdział XXVI

Nicolas, Facundo, Diego, Samuel, Jorge i (chyba) ich choreograf <333

Violetta 
Następnego dnia, obudziłam się o 8.00, a o 14 mieliśmy wyjeżdżać. Gdy tylko się ubrałam i zrobiłam poranne czynności, zeszłam na dół, a tam wszyscy jedli już śniadanie. Przywitałam się ze wszystkimi, ale na tatę byłam cały czas obrażona, a Olga, Ramallo i Fede, byli smutni z powodu, że wyjeżdżam. Po zjedzeniu, była 9.30, więc poszłam razem z kuzynem do Studio, bo obiecałam im, że się z nimi pożegnam.
Kiedy zaszłam do szkoły w holu nie było nikogo, a nagle wyszedł Leon i zaczął śpiewać "Ser Mejor", a zaraz obok niego pojawił się Tomas i on dołączył do niego, lecz po chwili pojawili się wszyscy i zaczęli śpiewać, a ja dołączyłam do nich, nawet nauczyciele. Gdy tylko zakończyliśmy, zaczęłam się żegnać z nauczycielami, prócz Angie, a potem z przyjaciółmi, chociaż z Diego,Tomasem i Fede, postanowiłam na końcu. Kiedy skończyłam pożegnania z przyjaciółmi skierowałam się w stronę cioci, która stała już przy sali, a ja podeszłam do niej od tyłu i najmocniej jak mogę ją przytuliłam, a ona się odwróciła do mnie i zrobiła ten sam gest co ja. Po chwili podeszłam do Diego i tak samo jak do Angie się przytuliłam i powiedziałam
- Dziękuje
- Za co ? - zapytał
- Że wspierałeś mnie zawsze, tak samo jak Tomas - odpowiedziałam i tym razem przytuliłam się do Tomasa, który stał tuż koło nas. Przytulałam się tak do niego chyba z 5 minut, a na koniec się pocałowaliśmy, a ja tym razem przytuliłam się do kuzyna i przy nim już się rozpłakałam totalnie, ale po chwili dołączyli wszyscy i Lara też, bo Leon po nią chyba zadzwonił, żeby przyszła. Kiedy wychodziłam już ze Studio, była 11.30, a już o 12, bo szłam sobie powolnym krokiem. W domu poszłam jeszcze do swojego pokoju po ostatnie rzeczy,
ale po chwili już z nimi zeszłam, a na stół był właśnie podawany obiad. Gdy tylko zjedliśmy z tatą pożegnałam się z domownikami, a po chwili byłam już w samochodzie. Na lotnisku byliśmy trochę za wcześnie, więc nałożyłam słuchawki na uszy, włączając przy tym muzykę i zaczęłam przeglądać pamiętnik, gdzie miałam zdjęcia swoje, jak i przyjaciół.

Maxi
Po tym jak tylko Vilu wyszła my smutni poszliśmy na zajęcia, ale na nich była sama cisza. Kiedy zajęcie się tylko skończyły ja zabrałem Naty na spacer, żeby ją rozweselić. Podczas spaceru, zasłoniłem jej oczy, bo przypomniało mi się jedno miejsce, które na pewno jej się spodoba. Gdy jej zasłoniłem oczy, a zrobiłem to z zaskoczenia, ona powiedziała
- Ej co jest ?
- Niespodzianka - powiedziałem i na jej dalsze pytanie nie odpowiadałem. Jak tylko doszliśmy odsłoniłem jej oczy, a ona aż nie mogła wypowiedzieć żadnego słowo, bo chyba jej się tak podobało, więc po chwili zapytałem
- I jak ? Podoba się ?
- Nie - odpowiedziała - dodając po chwili - Bardzo mi się podoba - na co dała mi soczystego całusa. Gdy już przestaliśmy przypomniałem sobie, że w pewnym miejscu mam schowany koc. Poszedłem tam, wziąłem i wróciłem do mojej ukochanej i razem rozłożyliśmy koc, a potem na nim się położyliśmy. Leżąc tak, nie wiedzieliśmy, która godzina, ale jak się skapnęliśmy była 22, więc szybko odprowadziłem Naty do domu, a potem sam się do niego wybrałem.


Jest NAXI <333
Wiem, że miałam w tym rozdziale dać też Lene i Fede, ale jakoś nic z nimi nie mogłam wymyśleć. ;(
Przepraszam też, że jednak Viola wyjeżdża i za to, że taki krótki.
Pozdrawiam. ;****

czwartek, 22 sierpnia 2013

Rozdział XXV

<3333

Violetta 
Gdy tylko weszliśmy do domu z kuzynem, przeraziło mnie to, że na korytarzu stały walizki i w tym moja, więc zapytałam taty
- Tato po co tu te walizki ?
- Przykro mi, ale wyjeżdżamy w poniedziałek, a Federico zostaje, gdyż jego mama wraca - odpowiedział mój tata
- CO ?? JA NIGDZIE NIE JADĘ - wykrzyczałam i wybiegłam z domu, a z tyłu słyszałam tylko jak woła mnie tata i Fede, ale ja nie zwracałam na to uwagi. Biegłam tak, aż do ławki, na której usiadł i głowę, schowałam między kolana, cały czas płacząc. Po jakiś 5 minutach usłyszałam jak ktoś mówi moje imię, więc się przestraszyłam, bo 21.30, a na dworze już ciemno. Potem ten ktoś zaczął się do mnie zbliżać, a ja wstałam z ławki i chciałam już iść, ale ta osoba złapał mnie za nadgarstek i powiedziała
- Violu, to ja Diego, szedłem do Ciebie oddać Ci okulary, bo nie wiem jaki cudem znalazły się w mojej torbie - podał mi okulary i po chwili dodał - Płakałaś ? - a ja tylko się w niego wtuliłam i powiedziałam
- Możemy iść do Ciebie ? I zadzwoń do Tomasa. Proszę - cały czas płakałam, a on objął mnie ramieniem i ruszyliśmy w stronę jego domu. W czasie drogi zadzwonił do mojego miśka. Gdy tylko znaleźliśmy się u niego usiedliśmy na kanapie, a ja się w niego wtuliłam i dalej płakałam. Po 10 minutach, usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, a Diego poszedł otworzyć, a ja położyłam się na kanapie.

Tomas
Siedząc w domu i oglądając telewizor, zadzwonił mi telefon, a na wyświetlaczu pojawił się numer Diego, więc odebrałem, a kiedy się z nim rozłączyłem, ruszyłem biegiem do domu Diego. Po 10 minutach byłem już pod jego drzwiami i zadzwoniłem, a po chwili już był i zaczął mi wszystko opowiadać, ale kiedy podszedłem do kanapy na, której leży Viola ona spała, cała zapłakana. Zrobiło mi się jej żal i bardzo smutno, więc ją ucałowałem w czoło i poszedłem do kuchni, w której znajdował się Diego. Porozmawiałem z nim i ustaliliśmy, że zostanę u niego na noc, żeby jutro jak Viola się obudzi, będę mógł ją przytulić
Następnego dnia
Obudziłem się o 10.00, a Viola jeszcze spała, ale gdy wstawałem, ona akurat się obudziła, więc szybko wstała i się do mnie mocna przytuliła. Staliśmy tak cały czas, aż nie zadzwonił dzwonek i Diego poszedł odtworzyć a w drzwiach stanęli nasi przyjaciele, w tym Fede. Gdy tylko Viola zauważyła Fede, podeszła do niego i tak samo jak do mnie mocno się przytuliła i zaczęła pytać
- Coś mówił mój tato ?
- W sumie to nic oprócz tego, że nie ma odwrotu i że masz przyjść do domu - odpowiedział

Federico
Gdy tylko Viola zaczęła mnie pytać to jej odpowiadałem, a ona jeszcze bardziej mnie przytulała, ale po chwili dołączyli do nas wszyscy i powiedzieli
- Spędzimy ten dzień wszyscy razem
- Jesteście kochani - odpowiedziała Viola. Kiedy już się od siebie oderwaliśmy, bo nikt nie chciał puszczać, zabraliśmy Violę na miasto, żeby tam spędzić miło dzień. Po tym jak tylko wyszliśmy z domu Diego,
skierowaliśmy w stronę miasta. Gdy tylko tam się znaleźliśmy zaczęliśmy robić sobie zdjęcia, bo Viola chciała mieć pamiątkę, a że moja kuzynka robiła teraz mi zdjęcie, to ma jak jem loda. Potem zaczęła robić zdjęcia swojemu chłopakowi, a po chwili grupowe. Kiedy już przestała pstrykać zdjęcia, wzięliśmy ja do wesołego miasteczka, bo jak ostatnio tam byliśmy to świetnie się bawiła, więc teraz na pewno też. Jak tylko weszliśmy na teren wesołego miasteczka, ona jak oparzona pobiegła bo watę cukrową, a my się z niej śmialiśmy, bo przekomicznie to wyglądało, ale zaraz zrobiliśmy to samo i wszyscy zajadaliśmy się watą. Po 10 minutach, jak skończyliśmy jeść poszliśmy na kolejkę, a potem na karuzela. W wesołym miasteczku pobyliśmy jeszcze, ale gdy tylko dochodziła 20.00, musieliśmy już się zbierać. Gdy już się rozchodziliśmy Viola im powiedziała
- Wpadnę jeszcze jutro do Studio, żeby pożegnać się z resztą - i po tym skierowałem się z nią, Tomasem i Fran w stronę domu.

Violetta
Gdy tylko zaszliśmy do domu, ja od razu poszłam do pokoju, a tam się przebrałam i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.



Jest trochę dłuższy, ale ostatnio coś długiego nie mogę napisać. ;(
Wiem, że mnie zabijacie ja wyjazd jej, ale w życiu nie jest nigdy kolorowo.
Czekam na wasze opinie w komentarzu. ;***
Zapraszam do udziały w wykreślance. <333

środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział XXIV



Diego
Impreza skończyła się o 2 w nocy i wszyscy poszliśmy spać. Następnego dnia, obudziłem się jako pierwszy o godzinie 9, co mnie bardzo zdziwiło, ale jeszcze bardziej zdziwiło to, że Viola była we mnie wtulona, prawie jak w misia, więc zrobiłem nam zdjęcie, bo słodko razem wyglądaliśmy. Gdy tylko rozejrzałem się po salonie, bo tak wyszło, że wszyscy tutaj zasnęliśmy, okazało się, że Cami z Naty śpią wtulone w Maxi'ego, więc wziąłem telefon, który był obok mnie, bo minutę temu go odłożyłem i zrobiłem fotkę, potem zobaczyłem Brodway'a i Leona wtulonych w Larę, więc im też zrobiłem fotkę, a przy tym po cichu się śmiałem, bo innych nie chciałem budzić. Po chwili zobaczyłem Lene, Fede, Tomasa, Ludmi, Fran i Marco, którzy byli do siebie przytuleni, więc tak jak pozostałym zrobiłem zdjęcie. Potem jeszcze poleżałem i jakoś uwolniłem się z uścisku Violi i poszedłem do łazienki, a potem do kuchni coś zjeść. Jak tylko znalazłem się w kuchni, chciałem coś tylko dla siebie uszykować, ale postanowiłem dla nich też. Po jakiś 10 minutach, jak robiłem kolejnego naleśnika, przyszli Viola, Naty, Cami, Maxi, Brodway i Ludmi. Gdy tylko zobaczyłem ich zacząłem się śmiać, a oni powiedzieli jeszcze zaspanym głosem
- Z czego się śmiejesz ?
- Z tego - powiedziałem, wyciągnąłem telefon z kieszeni i zacząłem pokazywać ich zdjęcia, a oni momentalnie poszli w śmiech, ale tak żeby pozostali nie słyszeli.

Ludmiła
Gdy tylko przestaliśmy się śmiać, zapytałam Diego
- Czy ty mnie zdradzasz ?
- Nie - odpowiedział, a Vilu zaczęła się z tego śmieć i powiedziała
- Ludmi powiem Ci, że Diego jest jak miś pluszowy - mówiła to cały się śmiejąc, a my dołączyliśmy do niej. Po chwili postanowiliśmy pomóc mojemu miśkowi, jak to powiedziała Viola. Kiedy już zakończyliśmy przyszła reszta, a my znów zaczęliśmy się śmiać, bo przypomnieliśmy sobie ich zdjęcia, a oni tak samo jak my zapytali
- Z czego sie śmiejecie ?
- Z tego - odpowiedział Diego, który zaczął pokazywać zdjęcia, a po chwili Tomas powiedział do Vilu
- Zdradzasz mnie
- Nie. Ciebie w życiu - odpowiedziała i dała mu całusa. Po chwili już jedliśmy śniadanie, a gdy tylko skończyliśmy była 11.30. Siedzieliśmy w ciszy w salonie i myśleliśmy co by dzisiaj robić, aż nagle zadzwonił dzwonek. Maxi poszedł odtworzyć, a w drzwiach stali Andres, Napo i Braco, Ponte wpuścił ich do domu, a oni z nami się przywitali, a my z nimi i Braco powiedział
- Zabieramy was nad jezioro
- Okej - powiedzieliśmy i ruszyliśmy do domów po stroje kąpielowe i potrzebne rzeczy.

Federico
Po tym jak wyszliśmy z domu naszego kumpla, skierowaliśmy się do domów, a o 13 mamy się spotkać w parku, bo podobno jest to niedaleko. W domu z Violą, przywitaliśmy się z domownikami i skierowaliśmy się do pokoi, po potrzebne rzeczy. Gotowi na dole byliśmy o 12.40, więc wzięliśmy po jabłku i wyszliśmy powolnym krokiem w stronę parku. Po drodze spotkaliśmy Tomasa, Fran i Marco. W parku byliśmy pięć minut wcześniej, a tam już byli wszyscy, więc przywitaliśmy się ze wszystkimi, a ja dałem buziaka Lenie. Po chwili ruszyliśmy nad jezioro, ale w pewnym momencie szliśmy przez las, a gdy tylko z niego wyszliśmy ujrzeliśmy przepiękne jezioro, a Tomas zapytał
- Skąd wiedzieliście, że to miejsce tu jest ?
- Kiedyś sobie przechodziliśmy lasem, a że skręciliśmy w złą stronę przypadkowo, odnaleźliśmy  to miejsce - powiedział Napo. Po chwili każdy już był w jeziorze i nie obyło się od tego, że była wojna.Kiedy wyszliśmy z wody, położyliśmy się na ręcznikach i opalaliśmy się, bo słońce aż prażyło. Gdy dziewczyny były już suche, a że miały zamknięte oczy, bo się nadal opalały, wpadliśmy z chłopakami, że nie oblejemy wodą, więc i tak zrobiliśmy, a dziewczyny po tym zaczęły nas gonić. Po pewnym czasie nas dogoniły i zaczęły wyzywać, a my je pocałowaliśmy oczywiście prócz Braco, Andres i Napo. Po pocałunkach, przestały i zaczęliśmy się zbierać, bo była już 20, że nawet nie wierzyliśmy w to, że tak się tam zasiedzieliśmy. Droga do domu mi i Violi zajęła jakąś godzinę, bo my szliśmy sobie powoli, a gdy już byliśmy w domu to co zobaczyłem, przeraziło mnie tak samo jak Violę.


Tak wiem, jest krótki, ale czasami tak bywa. ;)
Mam nadzieję, że się spodobał. ;**
Pozdrawiam i zachęcam do zobaczenia kolaży i komentowania, które wczoraj dodałam. <33

wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział XXIII

Tini ;**

Violetta
Gdy tylko weszliśmy do domy Maxi'ego było chwilę po 18, a oni już zaczęli imprezę, ale to co zobaczyłam bardzo mnie zdziwiło, bo wszyscy tańczyli mając drinki w rękach, a ja nigdy ich nie piłam i chyba jestem jako jedyna. Wiem o tym, że Diego, Ludmi, Maxi, Cami, Leon, Lara i Fran mają to 18 lat, ale reszta ma 17. Kiedy weszłam dalej do domu przyjaciela, bo stałam cały czas na korytarzu, a moi towarzysze poszli już tańczyć, poszłam od razu usiąść na fotelu, który znajdował się przy stoliku z jedzeniem.Po drodze Maxi, Diego, Leon, Brodway, Marco i Fede zaczynali tańczyć koło mnie, więc wywnioskowałam z tego, że już troszeczkę wypili,oprócz Diego i Federico, którzy przyszli równo ze mną, ale i tak tańczyli z chłopakami koło mnie, co mnie rozbawiło, a dziewczyny, jeszcze jakoś nie wypiły za dużo. Po tym jak już zasiadłam na fotelu, podeszły pierw dziewczyny i chwilę z nimi rozmawiałam, a potem odeszły, bo przyszedł Tomas, który miał w rękach dwa drinki, więc domyśliłam się, że jeden jest dla mnie i powiedziałam
- Nie, dziękuje
- Dlaczego ? - zapytał Tomas
- Ponieważ, nigdy nie piłam i jakoś nie mam zamiaru - odpowiedziałam
- Chociaż spróbuj. Zrób to dla mnie. - powiedział mój misiek, a koło niego pojawiły się dziewczyny, które powiedziały
- No zrób to dla niego
- Niech będzie, ale mój tata ma się nie dowiedzieć - powiedziałam, a oni kiwnęli głowami, więc wzięłam drinka od Tomasa i spróbowała, a że mi zasmakowało, wzięłam jeszcze parę łyków i zaczęłam tańczyć z resztą, popijając przy tym czasami. Po tym jak zaczęłam tańczyć podszedł do mnie Diego i dał buziaka w szyję, co mnie zdziwiło i łaskotało, więc zaczęłam się śmiać.

Tomas
Gdy tylko Vilu wzięła parę łyków, zaczęliśmy tańczyć, aż w pewnym momencie podszedł Diego i dał mojej dziewczynie buziaka w szyję na co ona wybuchnęła śmiechem, a ja dołączyłem do niej, bo to serio dziwnie wyglądało, ale chyba miał już troszeczkę wypite, czyli mniej więcej tyle co Maxi, Leon, Brodway i Marco jak przyszliśmy. W pewnym momencie przyszedł Leon z kuchni z jakąś butelką i powiedział, nawet można powiedzieć wykrzyczał
- Gramy w butelkę
- Okej - odpowiedzieliśmy, ale mieliśmy już trochę wypite i dlatego się zgodziliśmy, ale znając nas nawet bez tego byśmy się zgodzili. Usiedliśmy na podłodze, a Maxi przyciszył muzykę i usiadł tak samo jak my. Pierw zakręcił Leon i wypadło na Marco, a on miał za zadanie przebiec się po schodach, ale my się z tego śmialiśmy, bo zabawnie to wyglądało, gdyż prawie się wywrócił, a gdy już prawie lądował na ziemi, podbiegła do niego Fran i zapytała
- Nic Ci nie jest kochanie ?
- Nie, ale pocałuj mnie - odpowiedział, a ona to zrobiła z taką namiętnością, że my wszyscy zaczęliśmy klaskać.

Marco
Gdy tylko przestaliśmy się całować, usiedliśmy na miejsca i tym razem ja kręciłem, a że wypadło na Vilu,
zadałem jej zadanie, żeby bardzo, ale to bardzo mocno przytuliła Diego. Gdy to zrobiła, zakręciła ona i wypadło na moją Fran, a ona jej zadała, żeby pocałowała Federico, a Fran zrobiła to, a co mnie dziwi to, że mi i Lenie to nie przeszkadzało, ale to chyba dlatego, że to była zabawa i już więcej mieliśmy wypite niż wcześnie, a w końcu było 21. Mój aniołek zakręcił i wypadło na Tomasa, więc powiedziała
- Dziewczyny pomóżcie - wtedy dziewczyny się naradziły i powiedziały równocześnie
- Ściągnij koszulkę - i wpadły w śmiech, a chłopak  to zrobił. Potem on zakręcił i wypadło na Maxi'ego, a on miał za zadanie namiętnie pocałować Naty, chociaż u nich tak często było, gdy tylko Ponte to wykonał, zakręcił i wypadło na Ludmi. Chwilę się zastanawiał i wymyślił, że ma pocałować Tomasa, a on dla jaj wystawił dzióbek, więc dziewczyna do niego podeszła i go pocałowała.

Ludmi
Gdy Maxi zadał mi zadanie, zdziwiło mnie one, ale zrobiła to bez problemu. Kiedy ja zakręciłam, wypadło na Cami i Brodway, bo było po środku, więc powiedziałam im, żeby zatańczyli obydwoje na stole, więc weszli na niego i zaczęli tańczyć, a my mieliśmy przy tym niezły ubaw. Po tym jak skończyli, zakręcili razem butelką i wypadło na Diego, a ten miała za zadanie iść do pokoju Maxi'ego zabrać coś z niego, przyjść z tym do nas i dać buziaka w polik Violi. Gdy tylko przyszedł z full-capem Maxi'ego,
wykonał to drugie zadanie. Potem zakręcił i wypadło na Federico, a on miał za zadanie, zrobić pajacyki, a my dobrzy przyjaciele śmieliśmy się z niego, bo zabawnie to robił. Jak już skończył, zakręcił butelką i wypadło na Leona i Lare, więc mieli za zadanie się pocałować i przebiec po salonie, robiąc przy tym dziwne rzeczy, a my znów mieliśmy niezły ubaw. Kiedy oni zakręcili wypadło na Naty, która miała iść się napić i mnie to zdziwiło, ale ona posłusznie wykonała zadanie, a gdy tylko ona przyszła i zakręciła wypadło na Fran, która miała iść coś zjeść i to zadanie też mnie zdziwiło, potem oba zakręciła i wypadło na Vilu i zrobiliśmy jeszcze jedną rundkę. Gdy tylko skończyliśmy, była 22.30, więc zaczęliśmy dalej tańczyć i śpiewać, popijając przy tym drinkami. Cała nasza impreza skończyła się o 2 w nocy, a potem zasnęliśmy jak trupy i ciekawi mnie czy większość z nas będzie coś pamiętać.



I oto kolejny rozdział, który był napisany już wczoraj, ale dopiero o 20, a nie chciałam już wstawiać.
Mam nadzieję, że nie zanudziłam was tą imprezą.
Liczę na szczerą opinie w komentarzu. <3